Chủ Nhật, 25 tháng 11, 2012

Witam wczesnym popołudniem, za oknem szaro, gęsto od mgły i tak jakoś ... smutno.
Listopadowe ciemności wypada jakoś przetrwać ... ech!

Mile witam u siebie nowych obserwatorów i z przyjemnością rejestruję się u Was. Dużo nas, coraz więcej nas uwija sobie wirtualne gniazdko i pokazuje swoją codzienność, która  jest twórcza,
radosna i barwna. Oby tak zawsze bywało!

Na chwilę odłożyłam zabawę w śnieżki i dokończyłam pierwszy element długiego bieżniczka i właśnie zabrałam się za kolejny. Jak już pisałam  pracuję cieniutkimi nićmi, robótka przyrasta powoli, a chciałabym skończyć ten drobiazg do świąt, jeśli się nie uda ... nic to.
A oto prawie dwumetrowy pierwszy element bieżnika nawinięty na klamerkę:)
Bardzo liczę na mikołajkowy prezent, baaardzo nietypowy, a mianowicie uchwyt do zawieszenia telewizora na ścianę.
Mam nadzieję, że Mikołaj czyta mój blog i wie, że jestem grzeczną dziewczynką:):)
Kilka nowych wzorów śnieżynek;
A teraz nieudana ozdoba do zawieszenia np. na oknie. Nie jestem z tej pracy do końca zadowolona. Metalowa obręcz okazała się zbyt duża i umieszczenie liści (znacznie je powiększyłam) okazało się trochę trudne.
Pozostaje mi ozdobić liście może ... srebrną nicią;
Dostałam mały prezent, zgrabny kubek z gadżetami. Podoba mi się gałązka wiśni na kubeczku.
 Akryl i cieniutka różowa Luna która przeleżała w mojej "pasmanterii"  kilka lat może coś z tego będzie?:)
Na fotce kłębuszki są jeszcze tłuściutkie, wzór zabiera dużo wełenki.
Mój komputer sapie i trzeszczy, z ledwością powklejałam fotki:) ale nic to :):) aby zdrowie.
Wszystkim zaglądającym życzę spokojnego, zdrowego tygodnia. Pa!

0 nhận xét:

Đăng nhận xét

nghe nhạc trực tuyếnNấu món chay | học nấu ăn DJ - Ảnh đẹp | xalotinnhanh